niedziela, 6 listopada 2016

Anime i manga - podsumowanie kwiecień-październik 2016

 
 
 
Ohayou!
 
Aaaaaaaa, nie było mnie... *liczy na paluszkach* 3 miesiące! Bardzo bardzo bardzo przepraszam, sumimaseeeeen! ;AAA; Najgorsze jest to, że ten post pisałam od połowy sierpnia... Szkoła, u know, m8s... Ale i tak mogłam skończyć pisać wpis znacznie wcześniej i zdaję sobie z tego sprawę... Bardzo Was przepraszam... Myślę, że powodem tego były głównie przygotowania do Japaniconu, który odbył się 8-9 października (ja byłam tylko w sobotę, w cosplay'u Equius'a z Homestuck'a) Jednak, cóż, o tym wszystkim powiem, w poście o tym konwencie~.
Wygląd bloga zmienił się jeszcze raz. Podoba mi się znacznie bardziej i myślę, że już tak zostanie ^^
Chciałabym jeszcze zaprosić Was na dwa prowadzone przeze mnie roleplay'owe Aski: <ZIEMNIAK> i <ZIEMNIAK>. Mam nadzieję, że się Wam spodobają ^^
Cóż, przechodzę już do a&m ^^
 

 
,,Another"
 
 Nawet nie wiem od czego zacząć... To była pierwsza
 przeczytana przeze mnie ,,mroczniejsza" manga
i od razu mi się spodobała. W sumie dopiero tomy 2-4 mnie na serio wciągnęły. Jak tak teraz
 porównuję, to pierwszy wypada słabiutko. Kreska 
nadal mi się hiper dipper (muszę się wziąć za Gravity Falls...) podoba, jest supi ♥ Bo nie jest 
 przebrzydle shoujowa, ale za to ma w sobie coś
 z semi realistic. I nadal uwielbiam postacie.
Wszystkie, wszystkie poza Izumi. Wkurzała mnie,
z charakteru taka typowa, irytująca yandere. No nic... Za długo to jej na szczęście nie było (*^^*) Moją ulubioną postacią zdecydowanie jest Teshigawara. Yhm, Teshigawara.
Nie, nie Mei. Teshigawara. 
W trakcie czytania był moim crush'em ♥
Strasznie żałuję, że jest zbyt mało charakterystyczny, żeby zrobić jego cosplay... 
Ekhm... Ten, o czym ja teraz mam... A tak!
Sposoby śmierci nadal uważam za genialne. Co prawda nie obraziłabym się, gdyby winda nie zabijała Sanae, bo bardzo ją lubiłam (znaczy, Sanae, nie windę, hehe... Wiem, to było suche).
 Ale parasol. Właśnie winda. Nawet samobójstwa
 wyglądają tu jakoś... Oryginalniej? Ciekawiej?
Nie wiem, czy to odpowiednie określenia przy takiej tematyce, jednak nie umiem znaleźć innych. Chyba ostatnią rzeczą, o której chcę powiedzieć przy tym tytule jest zakończenie. Cieszy mnie, że ,,Zmarłym" (poprawcie mnie, jeśli to nie ,,Zmarły", już nie pamiętam) nie jest Mei, Kouichi,
czy Izumi, bo to by było zbyt przewidywalne. Przyznam, że obstawiałam tamtego chłopaka, który interesował się sztuką (nie pamiętam jego imienia i nie mogę go znaleźć w internecie). Już tak spoileruję, ale zakończenia nie zdradzę. Sumimasen, jeśli pomyliłam imiona, ale nie pamiętam już większości i musiałam pomagać sobie Wiki.



 
,,K-on!"
 



Pozwólcie, że tak gładko przejdę z ,,Another" do ,,K-on!". Agh, nie chcę, żeby to był już ostatni tom! Chyba muszę znowu zacząć czytać ,,Silver Spoon", bo z takich komedii zostanie mi tylko ,,Haganai"... Będzie mi brakować Ritsuś :c
I Sawuś. I Azuuuumiauuu (chyba nadaję się do roleplayu Yui, hue hue, nope). Wszystkich mi będzie brakować. Za kreską płakać nie będę, ale za układem okienek już tak. Poza ,,K-on!" tylko w ,,Pamiętniku Kociłapki" się na taki natknęłam.
Jeśli znacie inną mangę z taką kompozycją kadrów,
to będę wdzięczna, jeśli napiszecie tytuł w komentarzu, bo bardzo mi się ona podoba ;w; 
 W ogóle, jeszcze wracając do postaci, to muszę narysować fanart Ritsu... No nieważne... Jeśli chodzi o samą mangę, to zdarzało mi się wybuchnąć głośnym śmiechem. Serio, jeśli szukacie dobrej komedii, to polecam. 
Chociaż przyznam, że pod koniec chciało mi się płakać... Smutne to było... Spokojnie, Azumiau, ja też będę tęsknić. Ale biorąc pod uwagę, że może jeszcze obejrzę anime, to mata ne!



 
,,Servamp", tom 4-5

Mówiłam już, że ,,Servamp"  jest jednym z moich ulubionych tytułów? Tak? W takim razie mówię jeszcze raz. Większość postaci jest supi~ ;w; Licht jest genialny, Lawless'a jakoś niespecjalnie lubię. Jakoś nie pokolei zaczęłam, 
od 5 tomu... Jeśli chodzi o 4, to hiper się bałam, że Lily umrze... Szyszek 
może potwierdzić, zdawałam jej dokładną relację z tego wszystkiego (czyt.
wiadomości na zasadzie ,,ON NIE MOŻE UMRZEĆ, DLACZEGO LILYYYY ;AAA;") ♥ W każdym razie, wcześniej na chwilę stał się moim 
Kismesis, przez to, co zrobił Misono. Jednak kiedy zaczęło dziać się z nim 
to, co wcześniej z Kuro, to od razu miałam takie ,,nieeee, Lily jest najlepszy, 
nie oooon". A, i jeszcze jedno! Jak ja nie lubię ojca Misono (*^^*) Z każdym tomikiem coraz bardziej lubię Tsubakiego i jego ludzi... Nie no, oni serio są supi ♥ Na przykład Berukia ♥ Okej! Chyba mogę już przejść do 

Lichta i Lawlessa :D Eeee, ummm... Licht ma fajny plecak, o! Nie, a tak serio, to włosy też ma fajne. Tak serio serio, to obecnie to jedna z moich ulubionych postaci, razem z Lily'm, Tsubakim, Berukią i Mikunim. Lawless mnie jakoś nie przekonuje, jednak kocham to jego ,,mój aniołek jeszcze mi się nie znudził" ♥ Yandere troszku *wszędzie widzi yandere*.  Chyba narysuję postacie z ,,Servampa" jako trolle z ,,Homestuck'a" albo gemy ze ,,Steven Universe", gdy obejrzę więcej niż 10 odcinków. Oni są utrzymani w konkretnym kolorze, muszę im trollsonę lub gemsonę zrobić! *0* Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww *zapychacz miejsca*.

Ogólnie to wszystko dlatego, że jestem aniołem! *błysku, błysku*



 
,,Doll Song"
 
Moja pierwsza manhwa i chyba najpoważniejszy tytuł na mojej półce. Przyznam, że bardzo mi się to podobało, ale... Nie mogę sobie przypomnieć
zakończenia. *otwiera ostatni tomik* Okej, już wiem, moje OTP się sprawdziło. Hiper podoba mi się Pieśń Lalki, serio, to jest bardzo klimatyczne. I tak jak na ogół nie podoba mi się kreska w manhwach, tak przy ,,Doll Song'u" potrafiłam przez 10 minut paczeć na jedną stronę. Kocham, po prostu kochaaaam! ♥ Muszę się wziąć za ,,Vampire Library", zaczęłam tęsknić za tym wszystkim. Szkoda tylko, że nie ma okładki z Nah-ri, może
 wbiłoby mi to do głowy jej kolorystykę, bo cały czas widzę ją w fiolecie .__. Jak zwykle rozgadałam się o niczym... Chyba jedyną postacią, której napurrawdę napurrawdę nie lubię jest Shin-woo. Bo przeszkadzał w moim OTP, o. Najbardziej lubię Nah-ri, Mi-ho i Samsik'a. O cosplay'ach nawet nie będę nic mówić, bo to dla mnie za wysoki poziom. Jeśli chodzi o samą manhwę to zdecywanie nie jest to tytuł dla każdego, polecam osobom, które lubią takie wręcz poetyckie tytuły. Chyba, że ktoś po prostu lubi egzorcystki z furry u boku albo lisie demony pożerające mężczyzn.  
 
 
 
 
 
,,Oblubienica czarnoksiężnika", tom 2

Nadal uważam, że Chise wygląda jak młodsza Madame Red z Kurosza. Plus z zawstydzeniem stwierdzam, że mam małego crush'a na Alice ^^' ♥ I Oberon też jest supi XD Alice i Oberon na Listę Cosplayów Do Zrobienia, Których Pewnie Nigdy Nie Zrobię. Ogólnie design postaci mnie rozwala, bo jest serio genialny. Chociaż może to tylko dlatego, że to pierwsza iście fantasy manga, którą czytam? Nie wiem. Zastanawiają mnie trzy rzeczy. Pierwsza, czy Selkie odegra w tym wszystkim jakąś większą rolę, czy po prostu będzie tak sobie, żeby być, w co wątpię. Kto wie, może będzie jak z Jeffersonem w LiS? B33 Druga, jak potoczą się sprawy z tym kolesiem, który jest psem, bo też jest fajny. Trzecia - kiedy będę mieć możliwość dowiedzenia się tego wszystkiego? Nie pamiętam, żeby Studio JG mówiło coś o wydaniu trzeciego tomiku... Rzeczywiście nic nie mówili, czy ja znowu nie umiem patrzeć? :') No nic, w razie czego wezmę się za ten tytuł po angielsku albo poczekam, aż sobie o nim przypomną. (Edit: łuuuu, przypomnieli sobie! *o*)



 
,,Forest of Lore"
 
 

  Gdy Waneko zapowiedziało wydanie tego tytułu, od razu mnie to zainteresowało, jednak w sklepie wzięłam mangę z pewną niepewnością. Jednotomowy horror to coś, co w sumie brzmiało dla mnie nie do końca dobrze. Bałam się, ze wszystko będzie strasznie przewidywalne. Plus jeszcze gdy zapytałam o ten tytuł wujka Google, moim oczom ukazało się milion postaci uśmiechniętych niczym kot z Cheshire. Jednak przypomniałam sobie, jak wiele osób (czyt. z trzy znajomki) mówiło mi, że mam to przeczytać, bo tak. I jak tu nie ugiąć się pod takimi argumentami? Za tak pogodne, wesołe, szkolne shoujo mango wzięłam się oczywiście w wakacje. I już się nie oderwałam. Po tym, jak na samym początku postanowiłam grzecznie obejrzeć ostatnią stronę (no spoilers u mnie nie działa), byłam przekonana, że FoL będzie tylko i wyłącznie o... Nie wiem, jakimś opętaniu przez demona, czy coś XD A tymczasem mamy 4 rozdziały, z czego każdy opowiada inną historię, a łączy je jedynie jedna postać. Pierwsza podobała mi się chyba najbardziej ^^ No nie powiem, nie wpadłabym na pomysł, żeby wcisnąć do posągu jajka zwłoki lololololol (#mysticmessengerstyle #didyouate). A Hiiko jest genialna - już widzę, jak pseudo-yandere-nastolatki zmieniają się w wbijam-ci-nóż-w-łapkę-nastolatki. Jeśli chodzi o drugą historię, ekhm... PLS, KOCHAM MOTYW ,,KAGOME KAGOME'' AAAAAAAA. Dziękuję za uwagę (*^^*) Mimo to sama opowieść jakoś mnie za serce nie chwyciła, jeśli nie liczyć samego końca. Trzecia historia... Ja wiem, że teraz wszyscy poinformują mnie, że należę do mhrocznego kultu mhrocznychpsychoyanderełotaku, bo jak przypominam sobie to wszystko to mi się płakać chce, bo zostawił wszystko dla ukochanej *mdleje*. Takie życiowe oh ah oh. Ale serio, ładne to było, podoba mi się ^^ I ostatnie... Czy ja mogę tutaj powiedzieć, że moim zdaniem to ukazuje jak bardzo takie historie mogą zniszczyć czyjąś psychikę? ...A może sobie daruję, bo z moimi psychologicznymi wywodami, to z tego by można oddzielny post zrobić XDDD



 
,,Acony"
 

 Będę szczera, kupiłam tylko ze względu na żabę-wojownika, nie liczyłam na nic więcej. Znowu dostałam więcej niż chciałam, hehe~. Jest super. Ma napurrawdę-... Naprawdę genialny klimat i chyba z okazji halloween przeczytam to sobie jeszcze mrraz, znaczy, raz. To ma właśnie taki halloween'owy klimacik, więc jeśli jak ja będziecie wtedy furrever alone i nie idziecie na żadne I'mHarleyQuinnLikeEverybodyParty, to bardzo polecam. Zacznę od tego, że kreska hiper mi się podoba. Nie jest typowo mangowa, plus okładka i kolorowe strony są śliczne... Sama Acony też jest śliczna i chcę jej spinkę, i sukienkę *-* Dodatkowo takie grube mangi są serio fajne, to druga taka w moich łapkach, hihi~. Nadal nie wierzę, że Waneko wydało 3 tomy w jednym :'33 Choć sama historia na samym początku wydawała mi się z lekka kiczowata, teraz stwierdzam, że to miła odmiana. Z łatwością polubiłam postacie, a zwłaszcza małe psie dziewczęce furry. Tak na serio, to polubiłam wszystkich. Nie mam pojęcia co napisać o tym tytule... Wyjątkowo zostawię Was bez spoilerów (*^^*)



 
,,Fairy Tail" - tom 1,2
 

Oba tomy nabyte podczas Pyrkonu :D Tak baaaaaardzo się cieszę, że ,,Fairy Tail" jest wydawany w Polsce, aaaaaa! Teraz spokojnie mogę rzucić to anime *^*^*^* Jeden tomik obejmuje kilka odcinków. Poza tym, osobiście wolę mangi od animców, a tym bardziej tasiemców. Mangi-tasiemce to kompletnie co innego (*^^*) W dalszym ciągu najbardziej lubię Erzę, Gray'a i of course Happy'ego, ale jego chyba wszyscy lubią. O Natsu nadal nie mam zdania, Lucy nadal jest najlepszą meido. Nic się nie zmieniło, hah. Bardzo podobają  mi się okładki... One są kolorowane w traditionalu, ne? Wyglądają supi *-* Na zakończenie powiem, że klucze symbolizujące Znaki Zodiaku przez Homestuck'a nie są takie same XD Ha, tu też bez spoilerów!



 
,,Ayuta" - tom 1
 

Kupiłam nawet nie wiedząc o czym to, tylko dlatego, że Endou 
 jest ładny (tak, chcę jego cosplay) XD Ale kreska. Ta kreska jest serio śliczna. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak mi się podobał styl w jakiejś mandze. W sumie to było pierwsze, na co zwróciłam tu uwagę (poza Endou na pierwszej stronie) i co mnie wprawiało mnie w stan Nico-chan widzącej macaroons z neko uszami (słabe tak bardzo, wiem). Jeśli chodzi o samą fabułę to raz musiałam cofać się do samego początku, hah. Niemniej bardzo mi się to spodobało (manga, nie cofanie się). Ma ciekawy klimacik, nie spotkałam się jeszcze z podobnym tytułem. Choć zaczynałam wątpić, czy w ogóle doczekam się tej mangi... A nawet jeśli, to że okaże się być yaoicem... Na szczęście doczekałam się, a BL nie ma, więc jestem happi. Bardzo podoba mi się samo miejsce akcji. W sumie podoba mi się na razie wszystko, chociaż nadal nie do końca ogarniam, o co w tym wszystkim właściwie chodzi :"33 Jedyne co mnie zastanawia to co z drugim tomem? Nigdzie nie znalazłam o nim żadnych informacji, on chyba jeszcze nie został w ogóle wydany w Japonii, ne?



 
,,Alicja w Krainie Koniczyny - Walc Kota z Cheshire" - tom 1
 
WRESZCIE! Ile można było na to czekać > <" Na ogół nie czytam takich mang ani nie oglądam tego typu animców, shoujo mnie nie kręci (chyba, że dodacie do niego słowo ,,ai" :'33). Jednak ,,Alicja w Krainie Serc" była jednym z pierwszych przeczytanych przeze mnie tytułów i mam do niej ogroooomy sentyment ♥ Do tego Borys, mój pierwszy mango crush, jako jedna z głównych postaci. To jest spełnienie moich marzeń, fanziemniakuję na ten tytuł *-* Tuż po przeczytaniu byłam zachwycona kreską, jednak sama fabuła, a raczej jej brak, mnie dobiła - aha, Alicja kocha Borysa, aha, on ją też, aha, ona go odtrąca, aha, aha, aha, super. Jednak teraz, gdy minęło troszkę sporo czasu, od kiedy przeczytałam ten tomik stwierdzam, że znacznie bardziej podobała mi się kreska w ,,Alicji w Krainie Serc" (chociaż ta również jest miła dla oka, plus jakoś dziwnie kojarzy mi się z visual novelkami :'33), a przeczytania kolejnych tomów (które grzecznie czekają na półce, aż będę mieć więcej czasu) już nie mogę się doczekać, bo obecnie właśnie czegoś takiego potrzebuję.



 
,,Log Horizon" - tom 1
 

 Moja pierwsza light novelka, łuuuuu! Nabyta na Pyrkonie razem z Fairy Tail'ami. Dawno dawno temu, gdy nie oglądałam żadnego anime poza ,,Sailor Moon", chciałam wziąć się za anime LH. Jednak jakoś się nie wzięłam, więc biorąc się za ten tytuł kompletnie nie wiedziałam, co mnie czeka > <" Na początku rzucili we mnie milionem pojęć dotyczących gier kotputerowych (hehe, podwójny pun, łapiecie? Bo kot i otp, i komputer... I... Nie? Meeeh...). Łooo, tylko o tym marzyłam, supiiii ♥ A potem jest Akatsuki i jest już dobrze :DDD Akatsuki to mój kolejny crush i kolejny cosplay plan, tak. Kocham takie postacie, zarówno taki charakter, jak i wygląd. Maryelle też jest genialna i planuję wciągnąć znajomą w jej cosplay, gdy kiedyś będę robić Akatsuki x33 Dodatkowo Nyanta. Nyanta jest supi. Bo jest kotem. Furry. Łaaaaa! *q* Ekhm... Cieszę się, że akcja rozkręca się baaaardzo powoli. Serio, podoba mi się to. Chociaż w momencie jednej walki wręcz zasypiałam... Nie lubię czytać tak długich opisów jak się biją, dla mnie to nudne ;-; Nie zmienia to jednak faktu, że całokształt jest serio genialny i chcę już wziąć się za kolejny tom~.



 
,,Super Sonico the animation" - anime
 
 
 Yhm, lubię Nico-chan, czekam na hejty *^*^*^* A tak już serio, to to anime zajęło mi zaskakująco długo (tak, zdaję sobie sprawę z tego, że w trakcie ,,Rozen Miaden:Traumend" i ,,Maria-sama ga Miteru" jestem od roku, a ,,Sailor Moon" i ,,Chi's Sweet Home" nawet od trzech)... Myślę, że jakiś rok? Zawsze jak ktoś mnie pytał, co robię, a ja mówiłam, że oglądam Sonico, to było takie ,,a ty już tego nie oglądałaś?" :') Ekhm... Wzięłam się za tą serię kotpletnie, znaczy, kompletnie nie wiedząc nic o Nico, nie wiedziałam czego się po tym spodziewać, jednak animu nie miało ecchi w gatunkach, więc odważnie obejrzałam pierwszy odcinek. Przez pierwsze 3 byłam pewna, że mam do czynienia ze zwykłą komedią o niczym (zupełnie jak ,,Otome wa Boku ni Koishiteru", zanim nie zrobili z niego shoujo) - i zdziwiłam się. To serio jest o czymś, m8s, to nie jest jak gra, w której tylko robisz Sonico zdjęcia. Każdy odcinek mówi o czymś innym, a oglądając niektóre nawet płakałam. Postacie, o dziwo, mają charakter, nie licząc Fuuri, której dali jedną cechę i tyle. Na początku Suzu strasznie mnie irytowała, a teraz to moja ulubiona postać i bardzo ładnie proszę o jej figurkę w jej zwykłym stroju, do postawienia obok Sonico (której zdjęcia postaram się zrobić i wstawić jak najszybciej) ;w; Cóż... Jeśli jedyną rzeczą, która kojarzy Wam się z Nico-chan jest ,,oppai" (JEDYNĄ, nie pierwszą, osobiście nie znam osoby, która nie postawiłaby tu na pierwszym miejscu oppai, nie oszukujmy się >xD), to albo siadać i sburbować (bo ,,spróbować" i ,,sburb", hehe, łapiecie? ...Nie? Meh...) polubić First Astronomical Velocity, albo siadać i oglądać >X33 Nie, a tak serio, to napurrawdę polecam, serio przyjemnie się ogląda ^^


 
 
 














To chyba na tyle w tym poście... Mata ne! ^^