sobota, 31 października 2015

Japanicon 6 + Anime High, rozdział 4

Ohayou ;3
Chcę Was baaaaaardzo przeprosić za taką długa nieobecność
na blogu ;c Sumimasen!
 
Jak można się domyślić po tytule, byłam na tegorocznym Japaniconie, yay!
Spotkałam się tam z Magdą (ekhm, Karkatem),


Na początku muszę się pochwalić, że na konwent przybyłam
w cosplayu! Byłam Aloisem Trancy (Kuroshitsuji). Może ktoś
mnie widział? *^*
Musiałyśmy wyglądać dość ciekawie...
Ja byłam Aloisem, Madzia Karkatem (Homestuck),
a Marika miała kocie uszy x'D

 
 
Oczywiście miałam na sobie również białą koszulę,
wstążkę i Alois'owe skarpety, których nie ma
 na zdjęciach ^^' Niestety, zamówiony przeze mnie
wig nie dotarł na czas, ale koleżanka
Magdy pożyczyła mi swojego.
Mimo, że wiem, że tego nie czyta, chcę Jej baaardzo podziękować! :3
 
W tym poście chciałabym przedstawić Wam kilka wspaniałych
momentów z konwentu, które zapadły mi w pamięci... Będzie śmiesznie (przynajmniej mam
taką nadzieję) (^w^)
- Podczas podróży myślałam, że zgubiłam pierścień... Już zdążyłam zacząć panikować, kiedy okazało się, że leżał na moim fotelu x'D
- Suszenie rękawiczek do cosplayu Magdy w kolejkonie X3
- Moje reakcje na cosplayerów. Pewnie większość osób po zobaczeniu cosplayu Grell'a powiedziałaby ,,O, Grell!" albo ,,Patrz, Grell!". Z pewnością część wymówiłaby imię postaci ,,Grell".
Byłaby to bardziej przemyślana reakcja, niż wykrzyczane przeze mnie na połowę terenu konwentu,
,,GURERU~!" xD Reagowałam tak prawie na każdą postać z anime/mangi, którą lubię ♥
- Stoimy między stoiskami, nic nie mówimy, nie mamy pojęcia co zrobić. Nagle Magda przerwała ciszę (gdyby wykasować krzyki innych zachwyconych konwentem otaku, byłoby cicho).
,,Chodźmy iść."... Tylko Magda potrafi pójść iść :')
- Bubble tea. Moim zdaniem smakuje jak dezodorant. Jeśli zamierzacie mnie zapytać o to samo, co Magda, Marika i Monia, to nie, nigdy nie próbowałam dezodorantu XD
- Poszukiwania łazienki. Nie miałyśmy pojęcia, gdzie jest... Osoba, którą o to zapytałyśmy też nie x3
W końcu wzięłam mapę i zaczęłam nas prowadzić do celu. Ciągle słyszałam ,,Ale ona trzyma mapę do góry nogami..." wypowiadane przez Marikę, ale po moim cennym stwierdzeniu ,,Alois zawsze ma rację" (Bo ma... Traktował Hannę w okropny sposób, ale miał rację... Hanna jest zła! :<) słyszałam to zdanie znacznie rzadziej :3 Przechodziłyśmy koło sali, w której odbywał się konkurs dla zespołów rockowych i... To było okropne... Wyobraźcie sobie coś trzydzieści razy bardziej metalowego (?), niż każda metalowa piosenka, którą słyszeliście... Chociaż w sumie lepiej dla Was, żebyście sobie nie wyobrażali... Co prawda nasze uszy ucierpiały, ale znalazłam łazienkę! Jestem odkrywcą toalety! *^* Jak to powiedziała moja przyjaciółka, kiedy jej o tym opowiedziałam - normalni ludzie odkryli Amerykę, Robotica Freaky odkryła łazienkę na Japaniconie  xD
- Karkat trzymający dwa pluszowe rybokoty - mojego i Moni. To nie brzmi zabawnie, ale na żywo wyglądało to bardzo śmiesznie, serio!
 
 Muszę napisać jeszcze o jednej rzeczy, która nie była śmieszna, ale była super! Stałyśmy przed schodami, a obok nas była Lady Ciel. W pewnym momencie podeszła do mnie, powiedziała ,,Aloooois" i mnie mocno przytuliła ♥ Kiedy Marika pytała Ciel'a, czy może sobie zrobić z Nim zdjęcie podeszła do nas dziewczyna w świetnym cosplayu, powiedziała, że jestem śliczna i zrobiła sobie ze mną zdjęcie ♥ W rzeczywistości starałam się przyjąć komplement w miarę spokojny sposób, ale w myślach moja reakcja wyglądała mniej więcej tak: ( ^ω^ ) (^∇^)(*^^*) ヾ(@⌒ー⌒@)ノ ☆~(ゝ。∂)(loading, loading...)...
・゜゚・*:.。..。.:*・'(≧∇≦)'・*:.。. .。.:*・゜゚・*!
Do teraz bardzo się cieszę, kiedy sobie o tym przypomnę :3
 
Niestety już o 17.00 musiałam jechać do domu ;___;
 
Na Japaniconie było naprawdę świetnie! Był to mój drugi konwent (pierwszym był Pyrkon).
Podobało mi się na nim bardziej, niż na Pyrkonie.
Oba wydarzenia były sugoii, ale na Japani było znacznie przytulniej,
dopiero tam poczułam klimat konwentów, nikt nie bał się zapytać,
czy może sobie zrobić z kimś zdjęcie, nikt nie bał się podejść do zupełnie
obcej osoby i porozmawiać. W przyszłym roku muszę tam znowu pojechać! :3
 
Przechodzę do drugiej części wpisu, czyli...
 
 
ANIME HIGH - ROZDZIAŁ 4

Razem z Ally wróciłam do pokoju, w którym Lune i Caroline już na nas czekały. 
- I gdzie wy byłyście?! Jak można kazać mi czekać?! To niedopuszczalne! - zdenerwowała się niebieskowłosa. 
- Pragnę ci przypomnieć, że klasa, do której chodzę z Ally ma dzisiaj dłuższe lekcje - odpowiedziałam jej. Miałam wrażenie, że coś było inaczej, że nie wydarzyło się coś, co powinno się wydarzyć, że...
- ROBOTICA - CHAAAAN!!! - krzyknęła Caroline, po czym zaczęła mnie witać w swój moe'owaty sposób (czyt. przytulać mnie jak najmocniej się da). A właśnie miałam stwierdzić, że Caro nie zaczęła mnie tulić - to by było bardzo dziwne! 
- Kiedy zaczynamy projekt? - spytała Ally, nagle przestając kłócić się z Lune. 
- A kiedy wybierzemy temat, na który go zrobimy? - odpowiedziałam jej pytaniem na pytanie. 
- Przecież już ustaliłyśmy, że będzie o mojej wspaniałej osobie - powiedziała Lune. 
- Teraz zdecydujmy, czy zrobimy go ręcznie, czy komputerowo. Tematem zajmiemy się po wyjaśnieniu Lune, że nie zrobimy projektu o niej - zaproponowałam. Niebieskowłosa wyglądała na śmiertelnie obrażoną. Zignorowałam to i rozpoczęłam dyskusję z Ally i Caro. Postanowiłyśmy zrobić go komputerowo, po czym starałyśmy się... Przepraszam, ja i Caroline się starałyśmy, Ally wręcz przeciwnie, jak najspokojniej wytłumaczyć współlokatorce czarnowłosej, że nie jest dobrym tematem na projekt.
                                                                              * * *
- Rokurokubi to ciekawszy temat, niż baku! - krzyknęła Ally. 
- Nieprawda, najfajniejsza jest nure-onna! Jest taka elegancka! - zdenerwowała się Lune. 
- Taaak, niesamowicie elegancka, w końcu każda elegancka kobieta przygniata ludzi swoim dzieckiem!
- Nekomata jest najbardziej kawaii! - Caroline wtrąciła się do rozmowy. 
Ja postanowiłam usiąść w kącie i zastanowić się, dlaczego tematem projektu jest mitologia japońska. W ten sposób wszystkie krzyki zamieniły się w ,,bla, bla, bla". Po jakimś czasie (ok. godzinie) miałam już tego dosyć. Wzięłam kilka karteczek samoprzylepnych i wypisałam na nich nazwy różnych stworzeń związanych z mitologią japońską. 
- Caro-chan, wylosuj jedną karteczkę - powiedziałam. 
- Hej, czemu ona ma losować?! - zdenerwowała się Lune. 
- Właśnie, to ja z tobą mieszkam! - krzyknęła Ally. 
- Mam pewność, że ona powie co rzeczywiście jest napisane na karteczce - odpowiedziałam im.
- Kitsune... - szepnęła czarnowłosa.
- Dobra, czyli projekt będzie o kitsune! - powiedziałam. 
- To ja włączę komputer. Jakie masz hasło? - spytała niebieskowłosa. 
- W życiu nie podam ci swojego hasła! - zdenerwowała się blondynka. Po przysłuchiwaniu się 15-minutowej kłótni Ally i Lune, usłyszałam pukanie do drzwi. 
- Otwarte! - krzyknęłam. W drzwiach pojawiła się Anake, dziewczyna-duch, z którą rozmawiałam podczas rozpoczęcia roku szkolnego. Jej niebieskie włosy były związane w warkocz. Miała na sobie różowy krótki t-shirt z napisem ,,kawaii", białe szorty i rajstopy w koty. Stylizację dopełniało kilka uroczych dodatków. 
- Ohayou, Roboti-chaan! Mogę do ciebie mówić Roboti-chan, prawda? - spytała. 
- T-tak, pewnie - odpowiedziałam. 
- O co chodzi? - spytała Ally przełykając kawałek chleba. 
- Hej, Robotica ostatnio zrobiła spaghetti, a ty jesz chleb? - powiedziała Caroline. 
- Słucham?! Robotica się napracowała, a ty jesz suchy chleb?! - zdenerwowała się Anake. 
- Wcale nie jest suchy, posmarowała go masłem - wtrąciłam uruchamiając komputer. Niespecjalnie się tym przejęłam, przynajmniej Caroline, Lune i ja, będziemy miały więcej spaghetti dla siebie.  Po kilku sekundach ciszy Anake wyjaśniła nam, że pani e Mon potrzebuje pomocy przy montowaniu koszy do koszykówki. Żadna z nas nie chciała iść, chyba nikt nie lubi naszej wychowawczyni. Mimo wszystko padło na Ally, bo jest najwyższa. 
- Mogę z wami trochę posiedzieć? - spytała Anake. 
- Hai! - odpowiedziała jej Caroline. Widać było, że się polubiły. W sumie mają ze sobą wiele wspólnego. Obie zachowują się niczym moe wyjęte prosto ze anime - szkolnej komedii, obie... W sumie to chyba tyle. Po chwili komputer się włączył. 
                                                                          * * *
- Już jestem... Co robicie? - spytała Ally wchodząc do pokoju. 
- Projekt robimy, projekt - powiedziałam. W tym momencie Ally usiadła obok Lune. 
- Czekaj, a gdyby tutaj... - szepnęła Ally próbując... w zasadzie nie mam pojęcia co próbowała zrobić. Zastanawiam się, czy kiedyś już korzystała z komputera, biorąc pod uwagę, że wyłączyła go. 
- Oj... Co się stało? - blondynka była wyraźnie zdziwiona. 
- Ally, uwaga, zabiję! Zaatakuję kosą! Albo lepiej, zostaniesz zjedzona przez Pluta! Wyłączyłaś komputer, rozumiesz?! Wyłączyłaś! - zdenerwowałam się... Chyba trochę za bardzo. 
- Ale wszystko się zapisało... Co nie? - spytała przestraszona dziewczyna. 
- Zapisało?! Hah... Czy, gdyby wszystko się zapisało, denerwowałabym się tak?! - wykrzyknęłam, po czym zaczęłam gonić moją współlokatorkę. Przez pół godziny biegałyśmy po całym pokoju. 
- Dobra, wygrałaś... Masz szczęście, że sport nie jest moim żywiołem... - szepnęłam, po czym położyłam się na łóżku. 
- Kyaaa, Robotica-chaaan! - zawołała Caroline, po czym mocno mnie przytuliła. 
- Roboti-chan - szepnęła Anake, po czym również mnie przytuliła. Zasnęłam. Co z tego wynikło? Kolejna moe ciągle za mną chodzi, a zrobienie projektu znowu zostało przełożone. 
 
 
Happy Halloween!!! 

17 komentarzy:

  1. Jak super! Też chcę w przyszłym roku jechać bo w tym się nie załapałam ;/ znam ten ból jak wig nie przychodzi na czas >.< na mojego czekam i czekam >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było naprawdę świetnie, w przyszłym roku musisz pojechać! *^* Na mojego też czekam i czekam... Skoro czekasz na wiga... Robisz może jakiś cosplay? *0*

      Usuń
    2. Cosplay jako cosplay to nie, ale chciałam się na halloween przebrać za dziewczynę kota, zamówiłam wiga, mundurek, koci strój o przyszedł tylko koci strój ;((((
      Dzięki ;)

      Usuń
  2. Yay! ANIME HIGH! Czemu mnie nie było na Japaniconie ;---;. Chciałabym zdjęcie z tobą. Moe, Moe wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że chciałabyś mieć ze mną zdjęcie =^^= Twoje komentarze zawsze są bardzo miłe - arigatō gozaimasu! ^^
      A moe naprawdę dą WSZĘDZIE! *^*

      Usuń
    2. Nie no... Nie mam co krytykować za bardzo, bo na niczym się nie znam za dobrze :3
      MOE, MOE JEST WSZĘDZIE

      Usuń
    3. Haha, takie podejście znaczyłoby również, że nie masz co chwalić ;D Serio, arigatō!
      Moe są w animu, mangach, grach, moim Anime High... SĄ WSZĘDZIE! *^*

      Usuń
  3. Kurdebele, trochę wiary we mnie, czytam wszystkie te posty xD
    No widzisz, ty to umiesz ładnie podsumować konwent, widzisz, to nadrobi za mój post o niczym. Ej, ale ja tam byłam, widziałam to, o czym pisałaś, a jednak gęba mi się śmiała, jak to czytałam x3
    Tak a propos mojego pójścia iść, to ja mam takie cudne teksty. Po Japaniconie w szkole stwierdziłam, że, cytuję, "raczej tak chyba nie", więc można się spodziewać wszystkiego.
    Jak się cieszę, że ktoś uważa tak, jak ja, że Japani jest fajniejszy niż Pyrkon :') (ej, będę musiała zszyć dwie peruki, jeśli mam wykonać swoją część planu cosplayowego, bo nigdzie nie ma dobrych ;_;).
    A wig nie był mój, chociaż bardzo bym chciała, przydałby się do cosplayu z South Parku :'3 (ej, tak, ją wszędzie muszę wepchnąć któryś z moich fandomów, kek)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że czytasz, ja mówiłam o Twojej koleżance. Tobie dziękowałam za to milion razy, wiem, że masz tego dość xD
      Miło mi, że śmiałaś się czytając tego posta. Bałam się, że wyszedł zupełnie nieśmieszny ;__;
      A co do planu cosplayowego... Chodzi o ten plan, o którym myślę? Jeśli tak to przesłałam Ci link do idealnego wiga ;w;

      Usuń
    2. A no to wybacz, czytam równie dobrze, jak mówię xD
      Tak, chodzi o ten, o którym myślisz, nie pisałam, bo ja tam nie wiem, czy ty chcesz o tym mówić czy nie c:
      No ale ten wig był gut, ale nie aż tak, jakbym chciala ;_;

      Usuń
    3. Może na razie o tym nie mówmy, to będzie taka mała niespodzianka, która nikogo oprócz nas nie będzie obchodzić *^*

      Usuń
  4. Japanicon! Miałam być, ale ostatecznie nie dałam rady finansowo, chociaż ogólnie do Poznania mam w miarę blisko. T.T

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, zazdroszczę. Chciałabym się zjawić na następnym Japaniconie :3 Mam nadzieję, że mi się uda ^^ Z twojego opisu i rozmowy z Mariką - było świetnie :3 Cieszę się, że db się bawiłyście ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Cię nie było :c Było świetnie, mam nadzieję, że w przyszłym roku się zjawisz :3

      Usuń
  6. Tak, oklaski dla mnie, że dopiero teraz to czytam xD
    Ja tak samo jak Magda: jak to czytałam to się cały czas śmiałam xD Chciałabym się cofnąć o te kilka dni i przeżyć to jeszcze raz :')
    A spotkanie Lady Ciel'a zmieniło moje życie- mam teraz swojego senpai! ^u^
    Za rok muszę jechać! *^* (Nie ma innej możliwości :3)
    P.S. Tak, przepych emotinek, ale nie umiem inaczej oddawać emocji xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym móc przeżyć to wszystko jeszcze raz :3 Japanicon jest sugoii ^o^
      PS Też nie umiem inaczej oddawać emocji x3

      Usuń