niedziela, 3 sierpnia 2014

Róża

Ohayo!
Bardzo dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim (nie licząc tego o konkursie)
postem. Wcześniej nie pisałam dokąd wyjechałam.
Więc teraz piszę. Byłam w Bieszczadach!
Oczywiście zrobiłam mnóstwo zdjęć,
które pokażę w następnych postach ;)
Ale nic nie uszyłam.
Zaczęłam szyć kostium kąpielowy dla Kruszynki,
ale oczywiście zrobiłam sobie przerwę ... na 11 dni :P
Teraz jest u mnie moja BFF,
więc pewnie zrobimy duuuuuuuuuuuużo
zdjęć :3 Ale się rozpisałam ...
Teraz pokażę Wam sesję zdjęciową
Jenny i Mery. Ale nie byle jaką!
Bo dziewczyny będą pozować w towarzystwie zwiędłej róży ;)

 
 
 
 


2 komentarze:

  1. Przesliczna sesja z roza !!! To ostatnie zdjecie przypomina mi "American Pie" :) Oh Bieszczady sa sliczne i juz nie moge doczekac sie zdjec!!! Ja pochodze z tamtych stron ale niestety jedynie raz do roku moge sie wybrac do domu... Teraz tez juz pomalutku sie pakujemy ale droga prowadzi na Sycylie...zabawimy tez na moment w Rzymie ;) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sycylia jest piękna! Tak samo jak Rzym :) Zdjęcia
      z Bieszczad najprawdopodobniej pojawią się pojutrze ;D

      Usuń