sobota, 3 maja 2014

Spodnie. Moja Jenny wreszcie jest sobą!

We czwartek uszyłam Jenny spodnie
i powiem jedno - wreszcie jest taka,
jaką sobie zaplanowałam!
A teraz już mój mały smutasek ;)
 




 
 
~ Pisała Robotica Freaky
 


3 komentarze:

  1. Czwarte zdjęcia jest moim ulubionym.
    Bardzo podobają mi się nogawki twoich spodni ^^
    Dziękuję serdecznie za wizytę u mnie-będę wpadać częściej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci te portki wyszły :) ostatnio też mojej Amelce szyłam, trochę się namęczyłam, ale jestem zadowolona z efektu :)

    OdpowiedzUsuń