sobota, 17 maja 2014

Montser High Frankie Stein Ghouls Alive + książka

Zacznę od pierwszej części posta.
Tydzień temu do mojej kolekcji dołączyła
nowa lalka, a jest nią
MH Frankie Stein Ghouls Alive!
 
 
 
Zacznijmy od twarzy.
Makijaż ma identyczny jak w Basic.
Głowę ma wykonaną z innego tworzywa,
niż zwyczajne monsterki,
ale to dlatego, że jej głowa świeci *0*
 
Fryzurka bardziej przypomina tą
ze School' Out,
niż tą z Basic,
ale mimo to wygląda ślicznie.
 
Butki są śliczne,
uwielbiam czarno - białe paski ^^
 
Zwykle robiłam zdjęcia ubrań
na przezroczystym manekinie,
jednak gdzieś mi się zgubił,
więc nie mógł mi
,,towarzyszyć'' podczas robienia zdjęć ;(
 
Sukienka jest bardzo ładna, uwielbiam kratkę :D
Ale i tak bardziej podoba mi się
ta z Basic.
 
Lalki GA zawsze dziwnie wyglądają
nagie :/ Frania nie stanowi wyjątku.
 
Tutaj widać, jakie lśniące włosy ma panna Stein :)
 
Jak każda monsterka,
dziewczyna ma plecy wygięte w łuk.
Na szczęście, ta lalka
 ma długie włosy,
dzięki czemu nie rzuca  się to tak
w oczy.
 
Takie zdjątko :)
 
Zbliżenie.
 
I świecąca Frankie :3
 
 
 
 
A teraz przechodzimy do drugiej części tematu.
Ostatnio zaczęłam pisać książkę o mojej oc - Robotice Freaky.
 
Niedługo postaram się dodać
zdjęcie mojego rysunku Robotici
i dwóch innych
moich postaci,
które występują w tej książce - jedna w pierwszym rozdziale,
a druga w drugim.
Dla wyjaśnienia, Punki jest córką egipskiej bogini Bastet przedstawianej pod postacią kota ;)
 
ROZDZIAŁ 1
CIEŃ
 
Szłam wzdłuż rzeki i zastanawiałam się, gdzie ona jest. Czy jeszcze w ogóle istnieje? Nagle zauważyłam cień, który wyglądał jak cień Punki. Zaraz, zaraz, to był cień Punki!
- Chodź! Zaprowadzę cię do pięknego miejsca! Tylko chodź ze mną! - powiedziała kotka. Poszłam za nią, lecz ona szła po jeziorze. Zaczęłam za nią iść, ale gdy weszłyśmy na głębszą wodę, przypomniałam sobie coś ważnego - ja nie umiem pływać. Woda powoli mnie pochłaniała. Nie wiedziałam co mam robić. Chciałam krzyczeć, lecz głos zamarł mi w krtani. Straciłam przytomność.
 
***
 
- Halo? Nic ci nie jest? - usłyszałam nad sobą obcy głos.
- Kim jesteś? - zapytałam.
- Mam na imię Operetta. A ty, jak się nazywasz?
- J-j-ja m-mam na i-imię... - jąkałam się.
- Katastrofa mody! - przerwała mi jakaś wilkołaczyca.
- ,,W jeziorze koło naszej szkoły znaleziono nieprzytomną upiorkę!'' I idzie na Cerberka! -
powiedziała inna dziewczyna.
- I cieszę się z tego! Moda jest do bani! Aha, no i mam na imię Robotica - powiedziałam.
- A więc Robotica - zaczęła mówić Operetta - Czy chciałabyś chodzić z nami do Monster High? Do miejsca, gdzie RAD - owcy mogą być sobą?
- Tak! - odpowiedziałam podekscytowana. Czyli Punki jednak mówiła prawdę...
 
 ROZDZIAŁ 2
STRASZYCIÓŁKI
 
Razem z dziewczynami rozmawiałyśmy dalej. Pokazały mi plan lekcji i opowiedziały o uczniach.
- Robotica, jakim cudem trafiłaś do tego jeziora? - zapytała mnie Operetta.
- Wolałabym o tym nie rozmawiać... Właściwie to w jakim kraju jesteśmy? - ja również zadałam pytanie.
- To ty nie wiesz? - zaczęła mówić wilkołaczyca. - Jesteśmy w Catnadzie! A tak w ogóle, to mam na imię Clawdeen. Dla przyjaciół Deen.
- To daleko od miejsca, z którego pochodzę - powiedziałam.
- A skąd pochodzisz? Tam pewnie jest inna moda. To wyjaśniałoby ten brzydki strój - powiedziała jakaś mumia.
- Cleo, nie dokuczaj jej! - zwróciła jej uwagę Operetta. Czyli dziewczyna miała na imię Cleo!
- Nic się nie stało. Pochodzę z Potworski - odpowiedziałam.
- Eee, tam pewnie jest nudno - powiedziała mumia.
- Dla twojej informacji, tam jest bardzo ciekawie! - byłam zdenerwowana.
- Taa, jasne. Zaraz będziesz mówić, że widziałaś jak moja Hisette lata! - burknęła Cleo.
 Ona jest okropna! Najpierw wyśmiewa się z mojego stroju, a teraz z miejsca mojego pochodzenia! Już wiem z kim na pewno się nie zaprzyjaźnię! Nagle podeszła jakaś dziewczyna. Jej oczy były czerwone, a włosy czarne. W kieszeni nosiła złoty zardzewiały zegarek na łańcuszku. Obok niego schowany był trumnofon. Złapała Cleo za tunikę i przyciągnęła do siebie.
- Znowu dokuczasz nowej?! - warknęła.
- N - n - nie. J - ja t - t - tylko z n - nią r - r - rozmawiałam - wyjąkała mumia. Upiorka puściła Cleo, która natychmiast uciekła.
- Cześć, jestem Caroline Michealis. - powiedziała dziewczyna. - A ty, jak się nazywasz?
- Jestem Robotica Freaky. Miło mi cię poznać. Wiesz co, kogoś mi przypominasz.
- Może kojarzysz ,,Kuroshitsuji"? Jestem córką Sebastiana Michaelis.
- To znaczy, że... Ty jesteś demonem! - przestraszyłam się. Nie wiadomo jaka jest! Może być bardzo fajną przyjaciółką, lub potworem pragnącym mojej duszy!
- Spokojnie, nic ci nie zrobię! - zapewniała mnie Caroline.
- Czyli... Czyli nie chcesz mojej duszy?
- Ja chcę się tylko zaprzyjaźnić - powiedziała upiorka.
- Więc zostańmy straszyciółkami.
- Zostańmy straszyciółkami.
 
 
 
 
 
 


4 komentarze:

  1. fajna ta Frankie choc ja zdecdowanie wole te nie miauczace, nie swiecace i nie wyjace ;) Po prostu zwykle monsterki ;) Tez uwazam ze sukienka z serii basic jest wyjatkowa. W dodatku zaowazylam ze wlosy Frankie z serii basic i dawn of the dance sa duzo gestsze i ladniejsze niz Frankie z innych wydan.. ale to moze tylko moje odczucie..

    Piekne opowiadanie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta lalka to prezent od mojej BFF'ki :) A rozdziały naprawdę się podobają? Jak się cieszę :)

      Usuń
  2. Hahah "katastrofa mody" XD świetne, będą następne?
    Dziękuję, wkrótce będą na sprzedaż w zakładce :)

    OdpowiedzUsuń